Można zapewnić seniorowi opiekę idealną pod względem medycznym — regularne posiłki, leki na czas, pomoc przy każdej czynności — a i tak coś najważniejszego może zabraknąć. Tym czymś jest drugi człowiek. Samotność to jedno z największych zagrożeń starszego wieku, o którym mówi się zbyt rzadko.
Skala problemu jest ogromna. Wielu seniorów spędza całe dnie bez rozmowy z drugą osobą. Dzieci mieszkają daleko, znajomi odeszli, świat zawęża się do czterech ścian. Taka izolacja odbija się nie tylko na nastroju — realnie pogarsza stan zdrowia, sprzyja depresji, przyspiesza pogorszenie sprawności umysłowej.
Dlatego uważamy, że dobra opieka to znacznie więcej niż czynności pielęgnacyjne. Człowiek potrzebuje kontaktu, rozmowy, poczucia przynależności. Potrzebuje kogoś, kto zapyta, jak się czuje, i naprawdę zaczeka na odpowiedź.
W Kalinie to bycie wśród ludzi jest jedną z naszych najważniejszych wartości. Wspólne posiłki przy jednym stole, świetlica pełna rozmów, zajęcia, gry, wspólne śpiewy, czas w ogrodzie, spotkania i uroczystości — to wszystko służy jednemu: żeby nikt nie był sam.
Efekty widać każdego dnia. Osoby, które przed przeprowadzką całymi dniami milczały, odżywają w towarzystwie sąsiadów. Zawiązują się przyjaźnie, wraca chęć do życia, pojawia się śmiech.
Opieka bez towarzystwa jest niepełna. Dlatego w Kalinie dbamy nie tylko o zdrowie i bezpieczeństwo mieszkańców, ale też — a może przede wszystkim — o to, by mieli wokół siebie ludzi.