Za każdym z naszych mieszkańców kryje się historia, której nie sposób opowiedzieć w kilku zdaniach. Nauczyciele i inżynierowie, gospodynie i rzemieślnicy, świadkowie wielkich wydarzeń i cisi bohaterowie codzienności. Przychodząc do Kaliny, każdy przynosi ze sobą całe swoje życie.
Chcemy te historie poznawać i — za zgodą mieszkańców oraz ich rodzin — dzielić się nimi. Dlatego uruchamiamy serię portretów: rozmowy z osobami, które zechcą opowiedzieć o swojej drodze. O tym, gdzie się urodzili, jak wyglądała ich młodość, co robili w życiu, co uważają za najważniejsze. O radościach i trudnych chwilach, które ich ukształtowały.
Po co to robimy? Bo wierzymy, że senior nie jest „podopiecznym” — jest człowiekiem z bogatym doświadczeniem, wartościami i mądrością, którą warto ocalić od zapomnienia. Kiedy słuchamy tych opowieści, przestajemy widzieć wiek, a zaczynamy widzieć osobę.
Te historie zmieniają też nasz zespół. Trudno traktować kogoś rutynowo, kiedy zna się jego życiorys — kiedy wiadomo, że pani z pokoju obok przez lata uczyła dzieci, a pan z końca korytarza budował mosty. Wiedza o przeszłości mieszkańca sprawia, że opieka staje się bardziej osobista i pełna szacunku.
Historie naszych mieszkańców to także most między pokoleniami. Młodsi mogą się z nich uczyć — cierpliwości, wytrwałości, spojrzenia na świat z dystansem.
W kolejnych wpisach będziemy przedstawiać kolejne osoby. Bo Kalina to nie mury i pokoje. To zbiór niezwykłych ludzi i ich opowieści, które warto usłyszeć.